Kategoria: Proza

Read More

Człowieczeństwo

  Jak to możliwe, że niebo jest takie piękne? Tak pomyślał sobie Scorby, siedząc przy drzewie na poletku ziemniaków i odpoczywając po zbiorach. Kilku jego pomocników już wróciło do swoich domów, ale on chciał się […]

Read More

Drzewo kryształowe albo: o salamanderach

Równowaga i niezwykłe zależności pomiędzy stworzeniami tak dalece od siebie odmiennymi, iż niewyuczone oko przenigdy by ich nie uznało za pokrewne, a nawet bliskie sobie – oto, co cechuje nasz świat. Nie ma przy tym […]

Read More

Kot

K E N S „Nie da się na jego temat powiedzieć nic poza nim samym. Nie ma żadnej formy porządku: nie da się go streścić, skrócić, inaczej wyrazić niż przez niego samego” ~ Łukasz Lamża, […]

Read More

Potwory z szafy

Dominika nie była zwyczajną dziewczynką, o czym wiedziała od dawna. Widziała rzeczy, których dorośli nie mogli zobaczyć. Obdarzona została niezwykłą siłą wyobraźni, a w jej żyłach płynęła magia. Odziedziczyła ją po swojej mamie, a jej […]

Read More

O Tobie

Kilka słów dla Ciebie.   Jestem uboga w podróże. Chyba że te w głąb siebie także się liczą. W tych jestem mistrzem, złotym medalistą, doświadczonym taternikiem. Zdobywam wzgórza i wzniesienia swojego wnętrza, pływam w jeziorach […]

Read More

Adventum

Nasze umysły są niezwykłe, bo zabierają nas w najdziwniejsze zakamarki wszechświata – wtedy, gdy się tego nie spodziewamy. W 1969 roku tysiące Amerykanów gromadzi się przed telewizorami sąsiadów, żeby zobaczyć transmisję lądowania człowieka na Księżycu […]

Read More

Pan w oknie

Oliver postanowił po raz ostatni przejść się po mieszkaniu, w którym spędził całe swoje dzieciństwo. Każdy kąt krył w sobie jakąś historię. Na stole w salonie dało się dostrzec odbite ślady po kubkach, które już […]

Read More

Śmierć szlachetna

Możliwe, że dziś umrę. Chyba wypada mi coś po sobie zostawić. Chociaż jakie to ma znaczenie? Nazywam się Wojciech Mayer, a raczej sam się tak nazwałem, wyrabiając sobie własne dokumenty. Sądzę, że jestem pół Niemcem, […]

Read More

Śnimy tylko o zmarłych

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam śmierć na własne oczy, bez cienia wahania nazwałam ją Żarłokiem. Żarłok pozostawił z ciotki Oty tylko naciągniętą na kości skórę – całą resztę wyssał, zapewne w ten sam sposób, w […]